Osoby budujące swój nowy dom zazwyczaj nie mogą doczekać się momentu, gdy z działki wyjedzie ostatnia ekipa budowlana. Najczęściej jednak widok, jaki zastają tego dnia, mocno rozczarowuje – obok wymarzonego domu znajdują sterty odpadów budowlanych i zwały ziemi. O ile odpady należy po prostu usunąć do zamówionych przez siebie kontenerów, o tyle ziemia może się przydać. Jak można ją zagospodarować? Sprawdźmy!

Aranżacja ogrodu

Ziemię można wykorzystać przy aranżacji ogrodu. Jeśli planujesz w swoim ogrodzie różnego rodzaju wzniesienia, skarpy, czy ukwiecone nasypy, możesz wykorzystać to, co zostało na budowie. Najbardziej wartościowa jest wierzchnia, żyzna warstwa ziemi, tzw. humus. Warto zsunąć go spychaczem na osobny zwał, zanim jeszcze pracę rozpoczną maszyny budowlane. Humus przyda się do zakładania pierwszych rabat. Grunt znajdujący się poniżej to martwica, która dla roślin jest bezwartościowa. Jednak również i ją można zagospodarować, chociażby do budowy skalniaków, lub tarasów. Ziemia ta przyda się też do wyrównania terenu tam, gdzie powstały zagłębienia po kołach pojazdów budowlanych, lub składowaniu ciężkich materiałów.

Jak pozbyć się ziemi?

Oczywiście nie każda wprowadzająca się do nowego domu osoba ma przed oczami wizję zagospodarowania swojego ogrodu. Wtedy zazwyczaj lokatorom zależy na pozbyciu się ziemi i jak najszybszym posprzątaniu terenu. W tym celu muszą oni skontaktować się z firmą oferującą wywóz ziemi. Firmy tego typu dysponują ciężarówkami-wywrotkami i koparko-ładowarkami, które usuną zalegające zwały stosunkowo szybko. Z terenu wokół domu będzie można korzystać w zasadzie tuż po wprowadzeniu się, a zalegająca ziemia nikogo nie będzie irytowała.

Pomoc sąsiedzka

Warto też zorientować się, czy któryś z sąsiadów nie potrzebuje ziemi lub budowlanego gruzu. Właściciele nisko położonych działek czasami chętnie przyjmują ziemię, by uchronić się przed zalewaniem przez wody gruntowe lub przepływającą obok rzekę. W tym wypadku strony muszą tylko ustalić, kto opłaci transport ziemi i umówić się na termin transportu.